Carpe diem

Kilka dni temu, kiedy jeszcze było cieplutko i słonecznie, a babie lato fruwało w powietrzu, spotkałem tego malutkiego pluskwiaka. siedział na liściu rododendrona i podziwiał piękne okoliczności przyrody, nawet nie dopuszczając do swojej małej głowy myśli, że wkrótce nastanie zima…

Opowieść romantyczna

Te dwa pluskwiaki były tak zajęte sobą, że absolutnie nie zwracały uwagi, co się dookoła nich dzieje….

… by chwile później w szkolnej już odległości podziwiać razem zachód słońca…

A potem pewnie było potomstwo i wszyscy żyli krótko i szczęśliwie.

%d blogerów lubi to: