Chrząszcz majowy

Ni to chrząszcz, ni to konik polny… Na pewno owad. Był okres w okolicach maja, że spotykałem go dość często. Może to po prostu chrząszcz majowy… 😉


Pachyprotasis rapae

Noworoczne landszafty

 Witajcie w Nowym Roku. Dzisiaj uspokajające mam nadzieję fotki z wczorajszego spaceru. Wiało co prawda jak cholera, ale aparatu mi z rąk na szczęście nie wywiało. Być może dlatego, że miałem uwieszony u szyi 😉

W drugim roku fotoblogowania przybyło mi ok 80-90 procent odsłon i odwiedzin nie licząc dni, kiedy link do fotobloga był na głównej gazeta.pl, bo wtedy statystyki wariowały 😉

W ciągu roku pojawia się tu około 360 wpisów  i ok. 600 zdjęć! Od początku istnienia fotobloga (dwa i pół roku) pojawiło się 897 wpisów i 1428 zdjęć. Aż ciężko uwierzyć w moją płodność 😉

Niedrgnięta powieka

Na tą wielgachną ważkę Gadziogłówkę pospolitą (Gomphus vulgatissimus) natknąłem się w maju w bardzo gęstej trawie. Mocno się zdziwiłem, gdy zauważyłem ją w takim miejscu. Siedziała spokojnie dając się dowolnie obfotografować, wręcz sprawiała wrażenie nieżywej… bo nawet jej powieka nie drgnęła…


Gadziogłówka pospolita (Gomphus vulgatissimus)

Gadziogłówka pospolita (Gomphus vulgatissimus)

Gadziogłówka pospolita (Gomphus vulgatissimus)

Tatry ze Szkodnej | 29.12.2012

Kiedy tylko zorientowałem się, że dziś jest super widoczność, wsiadłem w samochód i pojechałem na najbliższe znane mi miejsce, skąd podobno widać Tatry. I okazało się, że faktyko 😉 Widok rewelacyjny, aż się wierzyć nie chce, że do tej najbliższego szczytu (Łomnica) po lewej stronie jest 136 km…

Tatry ze Szkodnej, 136 km, 29.12.2012

Tatry ze Szkodnej, 136 km, 29.12.2012

Rozdwojenie jaźni

Pewien chrząszcz przyodziany w czarny płaszcz, naoglądał się „Porwanie Baltazara Gąbki” i postanowił wcielić się w Szpiega z Krainy Deszczowców. Siedząc na koniuszku trawy, wypatrywał Smoka, kucharza Bartoliniego i Doktora Koyota przemierzających Krainę Psiogłowców….

Jakiś czas później okazało się, że cierpiał na rozdwojenie jaźni….

Zmęczona chrząszczyca

Pewna chrząszczyca, pewnego pięknego letniego dnia, po długim romantycznym spacerze z chrząszczem jej życia była tak zmęczona, że na kilka liści od domu ów chrząszcz musiał ją dosłownie pchać na siłę do domu. I ten moment uchwyciłem ja.

Baloniki

To, to już musi być śluzowiec z prawdziwego zdarzenia o ciekawym kształcie. To Gronianka lśniąca (Badhamia utricularis). Nie wszystkie „baloniki” były takie kształtne, wiele z nich wyglądało, jakby uszło z nich powietrze. To pewnie przez niską temperaturę, kiedy robiłem zdjęcia było kilka tylko stopni na plusie.


Gronianka lśniąca (Badhamia utricularis)

Gronianka lśniąca (Badhamia utricularis)

Gronianka lśniąca (Badhamia utricularis)