Musiała się pojawić

Teraz mamy w końcu od piątkowego popołudnia w miarę pogodnie, ale w poprzednich dniach dominowało zachmurzenie, wilgoć, przymrozki i mgła. A jak była mgła, to musiała się też pojawić szadź.

Błądziłem po tych zamglonych rewirach w poszukiwaniu kadrów. Wyczekiwałem na krótkie chwile, kiedy łaskawie pojawiały się przebłyski słońca. Dopiero wtedy to wszystko nabierało prawdziwej magii.

Wschód Księżyca | 16.11.2024

Co za widowisko! Niby zwykły wschód księżyca w pełni, ale… ma on zawsze w sobie coś magicznego. Coś, co przyciąga i co miesiąc każe wyszukiwać coraz to nowe miejscówki, albo i stare, ale żeby tam być, czekać i obserwować ten niezwykły widok.

Dziś o dziwo pogoda poprawiła się na tyle, że wieczorem mieliśmy bezchmurne niebo, więc mimo chłody i wiatru zaczaiłem się pod lasem na naszego satelitę. Nie zawiódł mnie i tym razem, więc mamy jak dla mnie epicką fotę 🙂

Green flash | zielony błysk | 10.11.2024

Zjawisko optyczne green flash (zielony błysk). Na czym polega? Występuje w atmosferze podczas zachodu oraz wschodu Słońca. Tuż powyżej zachodzącego lub wschodzącego Słońca widoczny jest niewielki, zazwyczaj zielony obszar na nieboskłonie. W skrócie przyczyną jego powstania jest załamanie światła w powietrzu o różnej gęstości.

Sprzyjające powstaniu tego zjawiska warunki były wczoraj wieczorem, a mnie udało się złapać ten trwający kilka sekund moment.

Zjawisko green flash (zielony błysk)

Nieodkryte

Czasami lubię przejechać się asfaltem dla samej jazdy, innym razem zapuścić się gdzieś dalej od domu. Jeszcze kiedy indziej mam chęć przemierzyć te nawet ledwo przejezdne polne drogi w mojej niedalekiej okolicy. Dotrzeć tam, gdzie jeszcze nigdy nie byłem. Odkryć nowe miejsca, spojrzeć na te znane z innej perspektywy.

I tak ostatnio odkryłem tę chatkę w szczerym polu, otoczoną z trzech stron górkami. Nawet nie wiem, jak by tam można było do niej dojechać.

Udało mi się też przypadkowo trafić na nowe miejsce, skąd widać moje akacje. Z bardzo daleka, ale z jakże malowniczej perspektywy.

I kolejne zdjęcie — najwyższy budynek w pobliskim mieście, którego co prawda widać z najprzeróżniejszych miejsc, ale odkrywanie ich zawsze sprawia mi frajdę.