Model niechętny

Kiedy jeszcze owadów nie ma zbyt wiele, próbuję sfotografować każdego napotkanego. Nawet te maluteńkie owady, które sam ledwo widzę (wzrok już nie ten). Ten koleżka upodobał sobie brzózkę i tam sobie spacerował. Wcale nie był chętny do współpracy i byłem zdziwiony, że wyszły aż dwa zdjęcia.

Bliskie spotkanie | Kwietnik

Kiedy spotykam tego jegomościa nigdy nie odpuszczam i staram się zrobić zdjęcie. Na szczęście kwietniki (Misumena vatia) są nader cierpliwe (a może odważne, albo leniwe) i rzadko uciekają. Ten mój chciał się nawet bliżej ze mną zapoznać i na chwilę wskoczył mi na dłoń.

Kwietnik (Misumena vatia)
Kwietnik (Misumena vatia)

Duże, czarne i się rusza | Oleica fioletowa

Zastanawiam się kiedy tu ostatnio pokazywałem zdjęcia owadów… a przecież tak właśnie zaczynałem.

Końcem kwietnia odkurzyłem obiektyw do makro i wybrałem się na rekonesans po okolicy. Kiedy dotarłem do lasu, na ściółce zauważyłem coś dużego czarnego i to się ruszało. Już wiedziałem, że to oleica fioletowa (Meloe violaceus). Mniej więcej w tym samym miejscu spotykałem ją wcześniej dwukrotnie.

Oleica fioletwa (Meloe violaceus)

Rozstąpcie się niebiosa

Ile to minęło, chyba już tydzień jak mnie tu nie było. Niestety z powodu problemów zdrowotnych wpisy będą się pojawiały rzadziej, a fotki tylko archiwalne. Póki co nie ma szans na jakieś nowe plenery. Dziś się zmobilizowałem, aby wrzucić te kilka fotek jeszcze z kwietnia. Aha, nie dopadł mnie wirus, tylko coś zgoła gorszego 😦

Dość rzadko fotografuję w ciągu dnia, ale ostatniego dnia kwietnia wybrałem się na fotografowanie już około 17-stej. Bardziej w celu eksplorowania nowych terenów, niż na samo fotografowanie. Ot taka niezobowiązujące przejażdżka polnymi drogami. Między czasie nadeszła „dziurawa” chmura i pojawiły się te niesamowite, intensywne promienie. Akurat przejeżdżałem koło przydrożnej kapliczki i wszystko mi się jakoś tak połączyło w jedno…

I jeszcze jedna fotka z promieniami, bo opodal rosło sobie samotne drzewko, które z kolei przy tych moich promieniach wygląda skromnie 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZUFNAROWA PROMIENIE NA NIEBIE CHMURY DZIURAWA CHMURA KAPLICZKA SAMOTNE DRZEWO DROGA

Chmury rozstąpione

Wyskoczyłem na chwilkę, nie robiąc sobie większych nadziei na udane zdjęcia. Cierpliwie czekałem, aż rozstąpią się chmury. A wtedy… na tapetę poszły wierzby, które ostatnio mocno fotograficznie zaniedbałem. Odpłaciłem im z nawiązką, fotek w tak cudownym świetle jeszcze nie miały.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE SŁONECZNA DOLINA WIERZBY

Długi i wąski

Sad był nie mały, długi na kilkaset (sic!) metrów, a szeroki na kilkanaście. Było już ciemno, kiedy wracając ze zdjęć przypomniało mi się, że może już kwitnąć.

Na szczęście była możliwość podjechać blisko niego. Mimo to trzeba było gonić jakieś 200 metrów na szczyt wzniesienia. W ciemności i po wertepach to trochę trudne, ale na szczęście obyło się bez przygód. Kadrowałem prawie po omacku, ale zrobiłem sporo zdjęć, więc było z czego wybierać 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SIELEC SAD JABŁONIE KWITNĄCY SAD

Paczłorki

Lol, co za uczucie, kiedy jedziesz sobie nieznaną polną drogą i nagle dostrzegasz taką układankę!

Wczoraj wieczorem, kiedy w końcu się rozchmurzyło wsiadłem w auto i wybyłem w poszukiwaniu nowych doznań fotograficznych. Byłem już zrezygnowany, bo coś w tym roku mało rzepaków w okolicy, kiedy zobaczyłem to. Nie było rzepaku, ale też było przepięknie. Układanka z pól od razu skojarzyła mi się z paczłorkiem, chociaż jako chłop nie powinienem wcale wiedzieć, co to paczłork 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZGŁOBIEŃ POLA JAK PATCHWORKI POFALOWANE POLA KRAJOBRAZ WIEJSKI KRAJOBRAZ ROLNICZY

Być może…

Dwie samotne akacje. Muszą pamiętać czasy wojny. Być może właśnie wtedy zostały posadzone. Być może też wtedy został tam postawiony krzyż. Być może na czyimś grobie…

Wiem o nich tylko tyle, że na dzisiejszy kształt zostały przycięte kilka lat temu. Były mocno chore, co zresztą widać po guzowatych pniach. Ostre cięcie być może uratowało im życie. Teraz powoli, naprawdę bardzo powoli któryś rok z rządu dochodzą do siebie. Niestety nie kwitną 😦

Poniżej dwa zdjęcia – pierwsze wykonane z wzniesienia znajdującego się 1500 metrów od nich, drugie z drugiej strony z odległości 400 metrów. Obydwa na ogniskowej 480mm (FF).

Inne zdjęcia spod tych drzew:

sierpien 2018, wrzesien 2018, luty 2020

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE WIECZÓR ZMROK SAMOTNE DRZEWA RZEPAK NIEBO CHMURY

Burza, która nie doszła

25 kwietnia, sobotnie popołudnie. Do mojej okolicy szybko zbliża się burza. Czym prędzej wyjeżdżam na punk obserwacyjny i czekam obserwując radary. Na kilkanaście kilometrów wcześniej pioruny zgasły, ale wzmógł się wiatr i zaczęło padać. Najpierw wyglądało to niewinnie:

Chwilę później trzeba było chować się do samochodu, a do zrobienia zdjęcia wymykać się dosłownie na kilka sekund i na dodatek starać się być pomiędzy kroplami wody 🙂

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ŁOWCA BURZ METEOFOTOGRAFIA

%d blogerów lubi to: