Nad wiaduktem

Swoim zwyczajem krążyłem sobie niespiesznie po okolicy ciesząc się kolorami zachodu. Już wcześniej zrobiłem kilka zdjęć, ale zauważyłem, że niebo dopiero się rozkręca. Akurat byłem w okolicy węzła autostradowego. Zatrzymałem samochód i na cel obrałem sobie wiadukt. Na niebie akurat było apogeum kolorów. Światła lamp fajnie zgrały się z niebem i zielenią pasa drogowego i tak powstały poniższe industrialne kadry.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE BOREK WIELKI WIADUKT ZJAZD Z AUTOSTRADY WĘZEŁ AUTOSTRADOWY ZACHÓD SŁOŃCA

Wschód Księżyca | 4.10.2020

To jest dla mnie jak nałóg. Nie przesadzam. Mowa o fotografowaniu wschodzącego i zachodzącego Księżyca.

Wczoraj warunki były idealne. Bardzo przejrzyste powietrze i zero chmur, aż po Ukrainę. Księżyc wyszedł zza horyzontu bardzo jasny. Powiedział bym, że aż za jasny, bo mocno kontrastował z ciemnym dołem. Na pierwszy ogień poszedł kościół narodzenia NMP w Sędziszowie Małopolskim. Potem szybki sprint na 100-150 metrów, aby złapać go nad ratuszem. Następnie z powrotem kilkaset metrów i miałem go w towarzystwie dwu kościołów w miasteczku, wcześniej wspomnianą farą i kościołem Miłosierdzia Bożego.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GÓRA ROPCZYCKA SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI WSCHÓD KSIĘZYCA NAD KOŚCIOŁEM FARNYM

Obraz zapisany w głowie

Wszystko ułożyło się idealnie. Rozłożyłem statyw i niespiesznie fotografowałem wschodzącą kulę słońca. Na długiej ogniskowej, częściowo przysłonięta niską mgłą wyglądała majestatycznie wisząc tuż nad horyzontem. Nagle z pobliskich zarośli wybiegła sarna. Była dobrych kilkadziesiąt metrów ode mnie. Stałem nieruchomo, ale być może odbicie światła od soczewki obiektywu zwróciło jej uwagę. Przystanęła na kilka sekund i pobiegła dalej. Ja stałem nadal nieruchomo, a w mojej głowie utrwalał się ten niesamowity widok – mała sarenka i potężna kula słońca. Dzięki zrządzeniu losu mam ten obrazek nie tylko w głowie ale i na dysku 😀

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA PRZYRODNICZA PODKARPACIE BRATKOWICE SARNA NA ŁĄCE WSCHÓD SŁOŃCA

Wschód Księżyca | 3.10.2020

Mamy kolejną pełnię Księżyca. Tym razem, podobnie jak w poprzednim miesiącu przyatakowałem wschodzący Księżyc nad mostem Mazowieckiego w Rzeszowie.

Warunki niestety bardzo trudne. Egipskie ciemności i Księżyc tak blady, że ledwo dostrzegalny gołym okiem. Na szczęście matryca aparatu poradziła sobie nieco lepiej niż oko i udało się go zarejestrować. Na trzecim zdjęciu jest już nieco wyżej i lepiej widoczny, ale zmieniałem miejscówkę i złapałem go w ostatniej chwili zanim schował się za chmurami. Zdjęcie czwarte zrobiłem jakąś godzinkę później, kiedy Księżyc wzbił sie juz ponad chmury, a wokół niego pojawiła się tzw. lisia czapa.

Odległość od mostu 6,5 – 6,8 km.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ŚWILCZA PODKARPACIE WSCHODZĄCY KSIĘŻYC MOST MAZOWIECKIEGO W RZESZOWIE

Po pas przemoczony

Kiedy pierwsze promienie słońca zaczynają padać na łąką skąpaną w rosie można być pewnym, że po pierwsze zrobi się magiczne zdjęcia i po drugie, że wróci się do domu przemoczonym po pas, ale szczęśliwym i naładowanym pozytywną energią.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE CZARNA SĘDZISZOWSKA LAS PORANEK ROSA POLANA

W głowie dłużej

Ten wieczór zapamiętam na długo. choć nic na to nie wskazywało, niebo nagle nabrało przepięknych kolorów. Ja stałem na szutrowej drodze, a przed sobą miałem malowniczą dolinę. Kiedy chmur wpuściły do niej promienie słoneczne, wszystko nabrało kolorów jak nie z tego świata. Chciałem, aby ta chwila trwała i trwała. Jak najdłużej. Mam wrażenie, że te kilkanaście minut trwało w mojej głowie o wiele, wiele dłużej.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GLINIK ZACHODZĄCE SŁOŃCE WIECZÓR

Perspektywa

Słońce większe niż ciężarówka? Czemu nie. Wszystko zależy od perspektywy. Zaczaiłem się na wiadukcie kolejowym biegnącym nad drogą (tylko o tym cicho sza, bo nie wiem czy tam wolno) i złapałem zachodzącą kulkę słońca nad długim prostym odcinkiem drogi. Przyznacie, że robi wrażenie 😉

I dwa zdjęcia na szerszym kącie:

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BĘDZIEMYŚL OLCHOWA ZACHODZĄCA KULKA NAD DROGĄ KRAJOWĄ 94

Zaskoczony

Niebo potrafi zaskakiwać. Wieczorem koloruje się na najprzeróżniejsze barwy. Ale tak złocistych kolorów jak kilka dni temu, dawno nie widziałem. I chmury i niebo i okoliczne pola nabrały wręcz nieprawdopodobnych kolorów. Fotografuję już tych kilka lat, a natura ciągle potrafi mnie zaskakiwać.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ZŁOCISTY ZACHÓD SŁOŃCA

Lądowanie Rusłana

Spotter ze mnie żaden. Jednak kiedy doszły mnie słuchy, że na pobliskim lotnisku w Jasionce ląduje jeden z największych samolotów transportowych postanowiłem spróbować swoich sił.

Teraz już wiem, że na taką wyprawę trzeba zabrać przede wszystkim drabinę (sic!), żeby móc robić zdjęcia znad ogrodzenia lotniska. Dobrze jest przygotować się na deszcz, bo tym razem wyglądaliśmy z kolegą jak Pi i Sigma. Jeden znalazł w bagażniku różowy parasol, a drugi niebieski płaszcz przeciwdeszczowy. Możecie sobie wyobrazić, że wyglądało to dosyć komicznie.

Z powodu braku wspomnianej drabiny trzeba było robić zdjęcia przez ogrodzenie, stąd te pionowe pasy na zdjęciach.

Antonow An-124 Rusłan rosyjskich linii towarowych Volga Dnepr Airlines, to potężna maszyna. Jej rozpiętość to 73 metry, a długość 69. Wysokość statecznika 6,5 metra. Waga startowa to bagatela 392 tony. Wrażenia z lądowania nie zapomniane i zastanawiam się, czy nie polubić tego sportu 😉

Volga Dnepr Airlines, Antonow An-124 Rusłan
Volga Dnepr Airlines, Antonow An-124 Rusłan
Volga Dnepr Airlines, Antonow An-124 Rusłan
Volga Dnepr Airlines, Antonow An-124 Rusłan
Volga Dnepr Airlines, Antonow An-124 Rusłan

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI JASIONKA PODKARPACIE RUSŁAN AN-124 ANTONOW SPOTTER

Tatry | dalekie obserwacje | 26.09.2020

Czy dalekie obserwacje Tatr kiedyś mi się znudzą? Hm… jeśli nadal będę trafiał na tak niesamowite warunki, z każdym razem lepsze, to z pewnością nie.

Dzisiaj przecież nad cała Polską były chmury, szczególnie gęste u mnie na Podkarpaciu, a do tego padał deszcz! Jakim cudem było widać Tatry? Otóż po pierwsze pułap chmur pomiędzy mną a Tatrami musiał być wyższy niż 2500 m. Po drugie (co obadałem już po powrocie do domu) tuż za Tatrami był wąziutki, kilkudziesięciokilometrowy pas nieba, gdzie były tylko bardzo wysokie cieniutkie chmury. To tamtędy słońce docierało do szczytów oświetlając je i sprawiając, że były widoczne.

Zaliczyłem tym razem cztery miejscówki – Przedmieście Czudeckie, nowa miejscówka w Pstrągowej i dwie stare i wysłużone w Gliniku i Szkodnej.

Przedmieście Czudeckie, 26.09.2020
Pstrągowa, 26.09.2020
Glinik, 26.09.2020
Glinik, 26.09.2020
Szkodna, 26.09.2020
Szkodna, 26.09.2020

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI POWIAT STRZYŻOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA DALEKIE OBSERWACJE TATR TATRY Z PODKARPACIA PRZEDMIEŚCIA CZUDECKIE PSTRĄGOWA GLINIK SZKODNA

%d blogerów lubi to: