Utrata przytomności

Kiedy wybierasz ciepłe łóżko, a budząc się o 8-ej tego żałujesz i gonisz co sił na najbliższą górkę. Dobiegasz, padasz ze zmęczenia na śnieg, ostatkiem sił podnosisz głowę, by przed utratą przytomności ostatni raz spojrzeć w niebo…

Tak to mniej więcej wczoraj wyglądało. Na szczęście podniosłem się i powstało kilka zdjęć. Mróz i silny wiatr utrudniał sprawę, tym bardziej że na szczycie górki wiało bardzo mocno, ale powstało kilka zdjęć dokumentujących piękną zimę.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ZIMA W ZAGORZYCACH

Łączenie kolorów

Nigdy nie sądziłem, bo i nie znam się na łączeniu kolorów, że różowy kolor pasuje do zimno niebieskawego odcienia. Ale im dłużej przyglądam się poniższym fotkom, nabieram przekonania że tak właśnie jest. Mało tego – śmiem twierdzić, że to natura powinna być największym autorytetem, jeśli chodzi o łączenie kolorów 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT KROŚNIEŃSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA JAŚLISKI PARK KRAJOBRAZOWY BESKID DUKIELSKI BESKID NISKI MSZANA ZIMA SNIEG PORANEK WSCHÓD SŁOŃCA SAMOTNE DRZEWO

Harmonia w lesie

Jak wygląda teraz las? Nieskażony ludzką stopą, zasypany śniegiem, mroźny, cichy i wydawać by się mogło pełen niespodzianek. Co raz cicho, prawie bezgłośnie przebiega sarna, czasem słychać jak pracuje dzięcioł. Aż ja sam stąpałem ostrożnie, żeby przypadkiem nie nadepnąć na gałązkę i nie zburzyć tej harmonii.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE KRZYWA LAS ŚNIEG MRÓZ

Obraz z północy

Jak się cieszę, że trafiłem w to malownicze miejsce. Niby nic takiego, kawałem łąki, rozlewisko i rzeczka, ale w połączeniu z kolorami na niebie odbijającymi się w śniegu i wodzie stworzyły obraz jak co najmniej z dalekiej północy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SKRZYSZÓW RZEKA ROZLEWISKO ŚNIEG MRÓZ ZACHÓD SŁOŃCA

Halo słoneczne 22° | 6.02.2020

W sobotę miało miejsce piękne zjawisko na niebie, a ja pokazywałem go już trzy dni temu. Tego dnia jednak objeździłem kilka miejscówek, aby uwiecznić je na kilku zdjęciach. Między innymi odwiedziłem moje ulubione miejsca w Nockowej, Będzienicy i Podlasku.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE HALO SŁONECZNE 22° PODLASEK NOCKOWA BĘDZIENICA ZJAWISKO OPTYCZNE

Odrabianie zaległości

W niedzielę nad ranem spadło tylko trochę. Potem w ciągu dnia tzw. cisza przed burzą. Teraz mamy śniegu pod dostatkiem i to na najprawdopodobniej długo. Po dwóch bezśnieżnych zimach aura odrabia zaległości.

Na zdjęciu od dołu – Iwierzyce, Nockowa, Będzienica, Wola Zgłobieńska i na końcu Niechobrz z krzyżem Milenijnym.

Lajkonik na wieży

Kiedy wieża kościoła chce się upodobnić do Lajkonika… Tak mi się skojarzyło pierwsze zdjęcie 😉

Tę miejscówkę odkryliśmy z kolegą przypadkiem wracając z któregoś pleneru. I właśnie w ostatnich dniach słońce zachodziło dokładnie za kościołem pw. św. Józefa Oblubieńca NMP w Skrzyszowie. Na niebie było sporo wysokich chmur i do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy plan się powiedzie, bo słońce wyglądało jak rozmyta plama. Kiedy jednak zeszło nad sam horyzont wyklarowała się biała kulka i mogłem ją uchwycić w różnych konfiguracjach z wieżami kościoła.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SKRZYSZÓW ZACHODZĄCE SŁOŃCE ZA KOŚCIOŁEM W SKRZYSZOWIE ZIMA MRÓZ SNIEG ZACHÓD SŁOŃCA

Halooo, halooo

Jak ja dawno nie fotografowałem halo słonecznego…. Dziś miałem okazję to nadrobić.

Wracałem skądś samochodem, kiedy wydało mi się, że chmurki są takie, że może występować halo słoneczne. Zerknąłem… i faktycznie – na niebie dało się zauważyć intensywny okrąg wokół słońca. Wstąpiłem tylko po aparat i wybrałem się na objazdówkę, żeby zrobić fotki w różnych miejscach. Dziś halo słoneczne nad kościołem pw. św. Archanioła w Nockowej.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA HALO SŁONECZNE 22°

O czym myśli wojsiłka

Wracam do piątkowych postów o tematyce owadów. Wiosną, latem i nawet jesienią zrobiłem sporo zdjęć makro i aż serce mi się kraje, że leżą one na dysku i nikt poza mną nie może ich oglądnąć.

Na początek dwa portrety wojsiłki pospolitej (Panorpa communis). Samiczka i samiec. Spotkałem ich oboje w połowie wrześnie wieczorową porą. Słońce było już niziutko, a oni siedzieli na oddalonych o kilka metrów od siebie trawach. Być może nawet o sobie nie wiedzieli, bo dla takiego małego owada, 5 metrów, to jak dla ludzi pewnie z 5 kilometrów… Zresztą pewnie i tak o tej porze roku amory nie były im w głowie. Prędzej ich myśli zaprzątała myśl, jak to przetrwać zimę.

Wojsiłka pospolita (Panorpa communis), samoca
Wojsiłka pospolita (Panorpa communis), samiec

%d blogerów lubi to: