Obrazy w głowie

Takie wieczory, jak ten potrafią mnie wprowadzić w nastrój jakbym był w hipnozie. Jednym okiem chłonę obrazy, drugim patrzę w obiektyw. Działam automatycznie. Po wszystkim budzę się z tego dziwnego letargu, a obrazy mam nie tylko zarejestrowane na karcie pamięci, ale również w głowie.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GLINIK ZACHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA DROGA WIOSNA

%d blogerów lubi to: