Ciemnofioletowo i różowo

Ostatniego dnia stycznia wybrałem się o świcie fotografować zachód księżyca. Niskie chmury mi to uniemożliwiły, ale postanowiłem poczekać chwilę w nadziei, że wschód słońca będzie ciekawy. Nie zawiodłem się. Jeszcze przed świtem niebo nabrało ciemnofioletowych i później różowych kolorów.

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE NOCKOWA AKCJE PORANEK ŚWIT WSCHÓD SŁOŃCA ZIMA

Zdjęcia drogi

Dwa dni pod rząd poranne niebo zachwycało swoimi kolorami. W czwartek podobnie jak w piątek przewidywałem ciekawe warunki już zanim wyjechałem do pracy. Już na czterdzieści minut przed wschodem słońca niebo zaczynało nabierać kolorów. Przezornie wziąłem ze sobą aparat i tak powstały kolejne „zdjęcia drogi”.

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE RZESZÓW ŚWILCZA WSCHÓD SŁOŃCA PORANEK ŚWIT KOLOROWE NIEBO CHMURY

Miejski poranek

Wczorajszy ranek (zresztą jak i dzisiejszy, ale o tym innym razem) pozostanie na długo w mojej pamięci. O świcie na niebie pojawiły się niesamowite kolory. Niestety tym razem wszystkie fotografie zrobione są podczas drogi do pracy zza szyby samochodu, ale myślę, że jest to ciekawa alternatywa dla moich samotnych drzewek 😉

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE RZESZÓW ŚWILCZA WSCHÓD SŁOŃCA PORANEK ŚWIT KOLOROWE NIEBO CHMURY

Podzielone na trzy

W sobotę warunki zmieniały się na niebie tak diametralnie, że postanowiłem rozdzielić zdjęcia na trzy wpisy. W poniedziałek pokazywałem wczesny przedświt. We wtorek to, co działo się króciutko przed wschodem słońca. Dopiero później niebo rozświetliło się na większej powierzchni.

A na powrocie pstryknąłem jeszcze dwie fotki na wąskim kącie.

WSCHÓD SŁOŃCA ŚWIT PORANEK NIEBO CHMURY KRAJOBRAZ PORANNY SPEKTAKL ZIMA DRZEWA

Jeszcze kolorowiej

Sobotni ranek nie skończył się szybko. Po zrobieniu kilku zdjęć niebo zaczęło się tak dynamicznie zmieniać, że porzuciłem statyw i zacząłem biegać w promieniu kilkuset metrów, aby zrobić różne ujęcia. Wszędzie było bardzo mokro, do kolan byłem w błocie, ale cel uświęca przecież środki.

WSCHÓD SŁOŃCA, PODKARPACIE, POWIAT ROPCZYCKO SĘDZISZOWSKI ŚWIT PORANEK DRZEWO SAMOTNE KOLOROWE NIEBO

Poranny tryptyk II

W sobotę rano obudziłem się przed świtem i miałem mieszane uczucia, czy w ogóle otwierać oczy. Coś mnie jednak tknęło, wstałem i wyszedłem na zewnątrz. Niebo było zasnute chmurami. Wahałem się, czy jest sens wybierać się na zdjęcia. Wyjechałem jednak na górkę, a tam po jakimś czasie zaczął się spektakl.

WSCHÓD SŁOŃCA SAMOTNE DRZEWO NIEBO CHMURY PODKARPACIE POWIAT ROPCZYCKO SĘDZISZOWSKI ŚWIT PORANEK

Złote świtanie

W przedostatni dzień roku w okolicach świtu zaliczyłem z aparatem kilka miejscówek. Najpierw mało udany przedświt pod akacjami. Później poniższe zdjęcia, a potem jeszcze między innymi mgłę pod krzyżem. W poniższym miejscu mgły akurat było niewiele, ale słonce długo było schowane za chmurami. Kiedy w końcu je pokonało okolica zrobiła się (boje się nazywać kolory 🙂 ) złota.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU KRZYWA WSCHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA