Chwila zapomnienia

Kiedy zobaczyłem tę muszkę na Chwastowisku Warszawskim, zaraz mi się przypomniało, że też ją kilka dni temu sfotografowałem. Dwa osobniki Gymnosoma sp. oddawały się miłosnym uniesieniom, kryjąc się za pajęczynami. Samiec czule obejmował swoja lubą za oczy, a onanie obejmowała go niczym, bo musiała dźwigać jego ciężar na plecach…


Gymnosoma sp.

Szlak na Babią Górę

Dwa tygodnie temu ni stąd ni zowąd postanowiłem wyjść na Babią Górę. Jak postanowiłem, tak zrobiłem.

Wyjście zaczęliśmy zielonym szlakiem z Zawoi Markowej, po dojściu do schroniska na Markowych Szczawinach odbiliśmy na czerwony szlak prowadzący do Przełęczy Brona i dalej w lewo na Babią Górę. Zejście czerwonym szlakiem do Przełęczy Krowiarki. Całość zajęła nam z pięć i pół godziny w trzydziestostopniowym upale. Rozkosz 😉

Pantalony wracają do mody

– Doszły mnie słuchy, że powraca moda z XIX wieku na pantalony. A ponieważ ja muszę być zawsze na topie zafundowałam sobie w/w na dwie pary nóżek, ot co!

Nieprzewidziane skutki

– Od dzi…iii…siaj nie..e pi..i…je – mamrotał jeszcze nie do końca trzeźwy Pan Much.

Dzień wcześniej uczestniczył w suto zakrapianej imprezie, która potoczyła się nie do końca po jego myśli… A oblewał narodziny, a raczej wyklucie stodwudziestoczteroraczków 😉

Natręt niepożądany

– Co mi się tu wpychasz na moja poduszkę?!?!?!? Wynocha mi stąd! – wściekał się pewien pająk na larwę być może jakowejś biedronki, która chciał skorzystać z jego śnieżnobiałej poduszki…