Szadź na wszystkim

Dzień wcześniej i w nocy gęsta mgła i mróz. Poranek nie mógł wyglądać inaczej. Robiło się coraz jaśniej, a ja nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Świat zrobił się cały biały. Wszystko szczelnie oblepione cudowną szadzią. Prawdziwy spektakl jednak rozpoczął się, kiedy słońce wyjrzało zza horyzontu… Sądziłem, że mam omamy, ale faktycznie świat na kilkanaście minut zrobił się różowy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BRATKOWICE PODKARPACIE SZADŹ PORANEK Z SZADZIĄ WSCHÓD SŁOŃCA RÓŻOWA GODZINA

Szadź na różowo

Muszę zacząć wierzyć swojej intuicji, która podpowiadała mi, że rano wszystko pokryte będzie szadzią. W ostatniej chwili zdążyłem na to cudowne światło poranka. Słońce wyszło zza horyzontu i po około 20 minutach schowało się za chmurami.

Przez ten krótki czas udało mi się zrobić między innymi te dwa zdjęcia. Jak żyję, czegoś takiego nie widziałem. Szadź połączona z różowym (!!!) światłem poranka. Nie uwierzyłbym, gdybym tego nie widział na własne oczy.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA BRATKOWICE PODKARPACIE SZADŹ PORANEK ŚWIT Z SZADZIĄ I MROZEM

Na czas

Czy wstając rano i widząc taki widok za oknem ważne jest, czy zdąży się do pracy…? No kurczę ważne 😛 Tym razem się udało i zrobić kilka fotek i zdążyć do pracy.

Wstaję rano i pierwsze co patrzę przez okno. A tam warunki wskazujące na… jeszcze lepsze warunki. Jak żołnierz, ciuchy na fotografowanie mam zawsze przygotowane, a aparat, jak karabin zawsze gotowy do użycia 😉 To mnie uratowało i dzięki temu udało się ze wszystkim zdążyć na czas.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SIELEC PODLASEK BAJKOWE KOLORY O PORANKU MRÓZ LÓD CZERWONE NIEBO

Zapomniała aparatu

Niech no sobie przypomnę, to był chyba jeszcze wrzesień. Wczesny ranek, a ja podziwiałem wielką kulę słońca wschodzącą w oddali. Kilkadziesiąt metrów dalej stała sarna, która chyba miała całkiem podobne hobby jak ja. Różniliśmy się tylko tym, że ona nie miała ze sobą aparatu.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA PRZYRODNICZA PODKARPACIE BRATKOWICE SARNA NA ŁĄCE WSCHÓD SŁOŃCA

Początek meteorologicznej zimy

Dziś 1 grudnia, czyli pierwszy dzień meteorologicznej zimy. I to by się zgadzało, bo kilka dni temu spadło nieco śniegu. A ponieważ ja w dalszym ciągu zdrowieję, załączam fotki z ostatniego dnia lutego tego roku.

To był mroźny poranek. W mojej okolicy mimo końca zimy nie spadł ani płatek śniegu. Na zdjęcia wyruszyłem tego ranka do Beskidu Dukielskiego, a dokładnie do Jaśliskiego Parku Krajobrazowego. Tam śniegu było pod dostatkiem, a poranek miał niesamowite barwy i klimat.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT KROŚNIEŃSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA JAŚLISKI PARK KRAJOBRAZOWY BESKID DUKIELSKI BESKID NISKI MSZANA ZIMA SNIEG PORANEK WSCHÓD SŁOŃCA

Zdążyłem

Piątek rano. Zrządzeniem losu budzę się nieco wcześniej niż zazwyczaj do pracy. Spoglądam w okno, a tam mimo, że do wschodu słońca jeszcze sporo ponad godzinę, już na chmurach zaczynają się pojawiać kolory.

Mija 45 minut, kiedy docieram na miejsce. Mam pół godziny, później muszę jechać dalej, do pracy. Jest jeszcze ciemno, więc pierwsze zdjęcia musze naświetlać po kilkanaście sekund. Kolory na niebie wariują. Na ziemi zresztą też światło odbite od chmur maluje trawę na różowawy odcień. Pstrykam dziesiątki zdjęć. W domu na spokojnie wybierze się te z najfajniejszymi kolorami.

Po chwili kolory lekko zanikają, by po kolejnej chwili na nowo od dołu zrobić się jeszcze intensywniejsze. Ale o tym w którymś z kolejnych wpisów.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE WSCHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA SAMOTNE DRZEWA I KRZYŻ PRZY DRODZE

Powrót do rzeczywistości

Co za wspaniałe kolory podziwiałem któregoś jesiennego ranka. Ta lekka jak cienka pierzyna mgiełka otulała najbliższą okolicę. Niby przejrzysta, ale co chwilę odkrywałem nowe kadry dookoła siebie. Raz było jej więcej, raz mniej. Mogłem tam stać i stać, ale trzeba było wrócić do rzeczywistości.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WIERCANY MGLISTY PORANEK WSCHÓD SŁOŃCA

Gisela

Kilka dni nad Polską stacjonował niż Gisela. Mocny wiatr, opady deszczu, ale ale…. Kiedy inni narzekają na kiepską pogodę, ja wiem, że wystarczy niewielkie przejaśnienie i na niebie będzie szał.

Wstałem do pracy, zerknąłem przez okno i już wiedziałem, że za kilkadziesiąt minut na niebie można się spodziewać ładnych kolorków. Wszystko fajnie, tylko że ja musiałem spieszyć się do pracy. Wziąłem więc aparat ze sobą i tak powstały poniższe zdjęcia. Warunki były bardzo dynamiczne i kolory szybko się zmieniały. tych kilka fotografii powstało w ciągu zaledwie 12 kilometrów 🙂

Kury już nie śpią

Do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy niebo zaświeci, czy nie. Wschód słońca jest już dość późno. 6:45 – kury już dawno nie śpią i nawet nocne marki dadzą radę o tej porze wstać z łóżka. Prognozy może i nie były łaskawe, ale tylko w weekendy mogę sobie pozwolić na fotografowanie wschodów słońca, więc zaryzykowałem. Aura była dla mnie łaskawa i na niebie zobaczyłem te cudowne barwy poranka.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE WSCHÓD SŁOŃCA MGLISTY PORANEK POLA SAMOTNE DRZEWO

Poranek nad rowem

Malutki potoczek, może rzeczka, a może zwykły rów melioracyjny, nie wiem jak go nazwać. W połączeniu z lekką mgiełką i delikatnym światłem słońca sprawił na mnie duże wrażenie. W tych okolicznościach można puścić wodze fantazji i stać czekając, czy nie wyłoni się stamtąd jakiś bajkowy stwór 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT RZESZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA TRZCIANA POTOK RZEKA MGŁA PORANEK NAD RZEKĄ

<span>%d</span> blogerów lubi to: