Kilka lat temu pod koniec października trafiłem na taka oto instalację. Wielce prawdopodobne, że to galasówka Szypszyńca różanego (Rhodites rosarum), błonkówki z rodziny galasówkowatych.

Galasówka Szypszyńca różanego (Rhodites rosarum)
Kilka lat temu pod koniec października trafiłem na taka oto instalację. Wielce prawdopodobne, że to galasówka Szypszyńca różanego (Rhodites rosarum), błonkówki z rodziny galasówkowatych.

Udawała patyk wbity w liść. Ale moje sokole oko ją zdemaskowało. To gąsienica jakowaś, chociaż…. …bardzo podobna do kobry…


Do pani wojsiłki (Panorpa communis) przyszedł kolega. I jak tak usiedli na liściu, to opowieściom i plotkom nie było końca.

Na spotkanie kalendarzowej jesieni wybrałem się w sobotę o siedemnastej na okoliczne pola, ale to chmurki okazały się najładniejsze 😉



Nie ma to jak mocno dymiące ognisko i pyszne ziemniaczki z niego. A przy okazji wyszły ciekawe efekty słoneczno dymne 😉

Ten pająk nałapał już tyle much na zimę, że się mu już w spiżarni nie mieszczą i wystają…

– Idzie ta jesień, czy nie? Robić już zapasy na zimę, czy nie? – Zastanawiał się krzyżak żując od niechcenia swoją najświeższą zdobycz.

Ten schludny pluskwiak całą uwagę poświęcał na to, żeby elegancko równolegle do siebie trzymać swoje czułki. Twierdził, że na zdjęciu doda mu to gracji.

Jeśli osy zrobią sobie w ogrodzie gniazdo, to pozostaje je albo brutalnie zlikwidować, albo się z nimi zaprzyjaźnić. Kiedy latem odkryłem, że w brzegu nad stawem osy zrobiły ogromne gniazdo, trochę się zmartwiłem. Ale szybko okazało się, że nikogo nie próbują atakować, nawet jedzenie spożywane przez nas w ogrodzie nie specjalnie ich interesowało. Jej głównym daniem były gnijące papierówki (których specjalnie nie zbierałem spod drzewa) i sok z drewna bukowego czekającego na pocięcie na opał. Są to najprawdopodobniej Osy dachowe (Vespula germanica).


Kiedy silnie wieje wiatr, trzeba mocno trzymać się łapkami liścia, żeby nie spaść. A nie jest łatwo i trzymać się i jeść jednocześnie. Tych gąsienic jednak nic nie jest w stanie powstrzymać przed zjedzeniem obiadku – soczystych liści wierzby 😉
