Jak najwięcej kolorów

Mamy to na co tak długo czekaliśmy. Prawdziwą polską złotą jesień. Od czwartku temperatury wysokie jak na tę porę roku i dużo słońca. Udało się poświęcić jeden dzień na stukilometrową trasę rowerem po lesie. Możecie sobie wybrazić, co to za uczta dla zmysłów? Przepiękne kolory opanowały podkarpackie lasy. O tym jednak innym razem, bo zdjęcia grzecznie czekają na postprodukcję, a kiedy to czytacie ja znów mykam, tym razem po resztkach puszczy sandomierskiej.

A poniższy kadr zrobiłem jednego z ostatnich wieczorów. Starałem się zmieścić w nim jak najwięcej jesiennych kolorów. Zachodzące słońce pomogło tylko w ich wydobyciu i nasyceniu. Od tych kilku dni jestem nieustannie w szale bojowym, aby każdą wolną chwilę wykorzystać na podziwianie i uwiecznianie tych cudnych kolorów jesieni.

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: