Bywało, że na początku maja dopiero drzewa i krzewy owocowe zaczynały nieśmiało kwitnąć. W tym roku to wszystko odbyło się nieco szybciej. Od kilku tygodni chodził mi po głowie pomysł sfotografowania zachodu słońca w sadzie. W ubiegłą środę wieczór zapowiadał się ładny, więc wybrałem się do wcześniej upatrzonego miejsca.




WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE SAD ZACHÓD SŁOŃCA W SADZIE ZŁOTA GODZINA WIOSNA DRZEWKA OWOCOWE

Śliczny opuszczony sąd.
Jakby powiedziała Ania z Zielonego Wzgórza „Biała droga rozkoszy” 🤫
PolubieniePolubienie
W tym roku też muszę tam zaglądnąć 🙂
PolubieniePolubienie