Na wrzosach zauważyłem dziwny obiekt. Najpierw myślałem, że to zwinięty liść, ale po dokładniejszych oględzinach okazało się, że to czyjeś miłe mieszkanko. Zapewne jakiegoś pająka. Ciekawe, czy jest świeżo wybudowane, czy to ubiegłoroczna budowla.

Na wrzosach zauważyłem dziwny obiekt. Najpierw myślałem, że to zwinięty liść, ale po dokładniejszych oględzinach okazało się, że to czyjeś miłe mieszkanko. Zapewne jakiegoś pająka. Ciekawe, czy jest świeżo wybudowane, czy to ubiegłoroczna budowla.

O ile dobrze pamiętam, to w Boże Narodzenie było z lekka cieplej niż dzisiaj, w Wielkanoc, brrrr…. Mam zatem na dzisiaj ocieplające fotki, zwłaszcza pierwsza.


Mnie się coś z jajek wykluło. I było to w tamtym roku. Życzę, aby Wam niekoniecznie się coś wykluło ze świątecznych jajek, ale aby Wam smakowały, a święta miło minęły 😉


W sumie to ten wpis powinien być wczoraj. Na prima aprilis. Taki mały żarcik postanowił zrobić pewien chrząszczyk. Położył się na plecach i tak leżał sobie.
