Grzybobranie tuż pod domem

Jak na nasze zapotrzebowanie na grzyby, wystarczy wyjść do ogrodu, a tam często znajdzie się jakowyś koźlarz, a w niedzielę znalazłem nawet borowika. Bo to chyba borowik jest? Rzadko je zrywam, często zostawiam, niech sobie rosną i się rozmnażają ;))

Co nie znaczy, że tylko jadalne grzyby rosną w ogrodzie. Głównie spotkać można niejadalne okazy. Nie wiem co zacz, ale porasta spory kawał trawnika. I to już drugi wysyp w tym miesiącu:

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: