– Mięciutka pościel puchowa, to jest to. Można się wyspać do woli. Zwłaszcza teraz, kiedy dzieci nareszcie poszły do szkoły i mam całe przedpołudnie dla siebie – cieszył się tata – much z rozpoczęcia roku szkolnego.

– Mięciutka pościel puchowa, to jest to. Można się wyspać do woli. Zwłaszcza teraz, kiedy dzieci nareszcie poszły do szkoły i mam całe przedpołudnie dla siebie – cieszył się tata – much z rozpoczęcia roku szkolnego.

– Jak się uprawia boks, to potem chodzi się z takim spłaszczonym czołem, jak ja – skarżył się miniaturowy chrząszczyk – zawadiaka.

Różne sposoby wymyślał pajączek Zdzisiu, żeby nie pójść dziś do szkoły. Między innymi przykleił się siecią do źdźbła trawy. Nic to jednak mu nie pomogła, mama z tatą osobiście odstawili go do łąkowej podstawówki.


Zimno, ponuro i owadów jak na lekarstwo. Tą zbłąkaną pszczółkę spotkałem na liściu przydrożnego chwastu. Była ospała i apatyczna. Sądziłem, że to jej ostatnie godziny Jakież było moje zdziwienie, kiedy po krótkiej sesji dynamicznie wzbiła się w powietrze.

Nigdy nie widziałem, czy one faktycznie chodzą bokiem, czy to tylko taka nazwa…
Ten tutaj bokochód (Xysticus) nie miał zamiaru ruszać się z miejsca, wygrzewał się w sierpniowym słoneczku i konserwował swoją opaleniznę.

Balans na chybotliwej trawie to ulubione zajęcie spotkanej przeze mnie błonkówki. Najlepiej jak dosyć mocno wieje wiatr. Jest w tej komfortowej sytuacji, że jak już straci równowagę, to nie spadnie na łeb na szyję, tylko rozłoży skrzydła i odleci.

Próbowała się schować za tym małym ździebełkiem. Raz chowała jedno oko, drugie zamykała, potem na odwrót. Normalnie jak dziecko, które zamknie oczy i wydaje mu się, że nikt go nie widzi…

Bez wielkich nadziei na znalezienie jakiegokolwiek owada, wyszedłem do ogrodu. Spod liścia funkii coś na mnie nieśmiało łypało…

Dla tej małej błonkówki siłownia to sens życia. Na początek skupiła się na mięśniach ud.

Kolejne znalezisko sprzed kilku dni. Podobnie jak galas znalazłem to na liściu dębu. Ale czy to żywe jest, czy też jakowaś narośl, to nie mam bladego pojęcia…
