Znalazłem jeszcze jedną sarenkową fotkę 😉



Znalazłem jeszcze jedną sarenkową fotkę 😉



Wybrałem się na przejażdżkę samochodem (wiem, wiem, burżujstwo, zamiast na spacer po lesie) i taki oto kaskaderski wyczyn uwieczniłem 😉

…ale ukąsić, to potrafięęęęę! O potrafię! 😉




…z upraw domowych małżonki.


A zwłaszcza kwietnik, czy też pani kwietnikowa 😉

…też bywa pięknie. Poprzedniej zimy wybrałem się na przejażdżkę, a tu raptem 10 km od mojej hacjendy takie widoki zastałem. Chodziłem jak potłuczony bite 3 godziny po lesie i pstrykałem we wszystkie strony 😉

Całe lato obżerały się naszymi funkiami 😦 Ten „okaz” miał około centymetra długości, się pewno dopiero wykluł i stąd żarł z taką zajadłością 😉

…w Lasku Wolskim w Krakowie.
