Squadrats

Od jakiegoś czasu mam zajawkę na hm… jak to nazwać – grę terenową, polegającą na zbieraniu kwadratów. Generalnie mapa podzielona jest na duże i małe kwadraty. Duże mają bok ok. 1600 metrów, a małe tylko 200 metrów. Zabawa polega na wjechaniu rowerem lub wejściu na nogach na teren jak największej ilości kwadratów przylegających do siebie bokami.

Zazwyczaj trzeba się nieźle nakombinować, ale dzięki temu odkrywam miejscówki, do których normalnie nigdy bym nie trafił. Robię to wieczorami przy cudownym niskim świetle. Dzięki temu powstaje wiele zdjęć robionych spontanicznie, bez planowania. Po prostu coś widzę i fotografuję. Zabawa pierwsza klasa i jeśli ktoś lubi dużo jeździć rowerem lub spacerować, polecam – SQUADRATS https://squadrats.com

Nie jakość a klimat

Może jakość zdjęć nie jest najlepsza, ale chodząc ze statywem i ciężkim sprzętem nie trafiłbym w tyle miejscówek i nie obserwował tylu zachodów słońca. Mając stary wysłużony aparat w sakwie roweru, w każdej chwili mogę go wyciągnąć i uwiecznić tę jedną niepowtarzalną chwilę, światło, miejsce.

Tak jak na poniższych zdjęciach zrobionych podczas jednej z wypraw, podczas których wyszukuję takie zakamarki okolicy, gdzie jeszcze nigdy nie byłem.

Słońca poboczne i miniwiadukt

Jeśli jadę rowerem i nic nie sfotografuję, to też jest fajnie. Ale jeśli podczas jazdy trafi się jakiś ciekawy warun, albo fajna miejscówka, to jest jeszcze lepiej. Tak było kilka dni temu, kiedy mogłem obserwować widowiskowe słońca poboczne. Moją uwagę zwrócił też ciekawy miniwiadukt nad linią kolejową.

Pstrągowa, Pyrówki
Pstrągowa, Pyrówki
Babica, Kolonia
Babica, Kolonia

Symbol

Przydrożne krzyże nigdy nie przestaną mnie fascynować. Dzięki rowerowi mogę docierać do tych „ukrytych” w szczerych polach. Przy polnych dróżkach, gdzie można dojechać tylko, gdy jest sucho. To taki symbol polskiego, a może tylko podkarpackiego krajobrazu.

Iwierzyce, Podlasek
Zagorzyce, Rogówka
Nockowa
Iwierzyce, Podlasek