Hasające po porannej rosie konie? Bardzo duży przypadek sprawił, że udało się je sfotografować.
Wracaliśmy wraz z kolegą z porannego fotografowania. Było krótko po szóstej. Zwróciliśmy uwagę na szpaler wysokich i wąskich drzew. Chciałem znaleźć miejsce, skąd można by je było ciekawie sfotografować. Nagle droga się skończyła, a my wylądowaliśmy w stadninie koni. Przypadek sprawił, że spotkaliśmy Pana, który właśnie wybierał się po konie na pastwisko i zgodził się, byśmy z nim poszedł. Tak właśnie powstały te niezwykłe ujęcia wyglądających jak dzikie koni 😉




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ŁAŃCUCKI PODKARPACIE ALBIGOWA STADNINA KONI ALBIGOWA BASK
