Zachowywał się wyjątkowo obojętnie.

Sprawa wyjaśniła się szybko. Najprawdopodobniej dopiero się wylinił, bo pod liściem wisiało jeszcze jego stare ubranko.


Zachowywał się wyjątkowo obojętnie.

Sprawa wyjaśniła się szybko. Najprawdopodobniej dopiero się wylinił, bo pod liściem wisiało jeszcze jego stare ubranko.


Z okazji Dnia Dziecka, wszystkim przedszkolakom życzę spełnienia dziecięcych marzeń 😉
W sobotę przechadzając się po ogrodzie spostrzegłem dziwny ruch na tui. To stadko pajęczych przedszkolaków szalało na sieci. Pierwsza myśl – bawią się w berka… nie, nie, po prostu chaotycznie biegały we wszystkie strony.
Dzisiaj spotkałem kolejne przedszkole, dodaje zatem jeszcze jedno zdjęcie, niestety mikroskopijna głębia ostrości, bo miejsce było mocno zacienione.


Niedługo nowy sezon, a ja nie pokazałem jeszcze wszystkiego z poprzedniego, o przedostatnim i wcześniejszych nie wspominając. Ale w sumie to dobrze, kiedy odejdę na fotograficzną emeryturę, będę mógł jeszcze przez jakiś czas pokazywać archiwa.
Dziś ciekawie ubarwiony pajączek z ubiegłorocznego przełomu wiosny i lata.


Kwadratnik zawsze znajdzie sobie miejsce odpowiednie do tego, aby się wygodnie rozciągnąć.

Ledwo go dostrzegłem, taką sobie wybrał roślinkę podobną do siebie. Gdyby nie mocno sfatygowana sieć pewnie bym go nie dostrzegł. Jednak jakąś tam zdobycz miał i sobie ją zajadał.

Komisarz Mucha zastanawia się od czego zacząć śledztwo. Pająk z jego dzielnicy padł ofiarą napadu rabunkowego. Cała jego spiżarnia została opróżniona przez bliżej nie zidentyfikowanych sprawców.

Usadowił się wygodnie na skraju liścia i przyglądał się mojej pracy w ogrodzie. Doskonale wiedziałem o co mu chodzi, rzuciłem łopatę i poszedłem po aparat.

Kwadratnik, który nie leży rozciągnięty na liściu, albo łodydze? Ten musiał mieć w sobie zamiłowanie do sportu. Nie potrafił usiedzieć bez ruchu, ciągle błąkał się po okolicznych trawach.

– Lubię od czasu do czasu wystawić twarz na słońce, ale tym razem chyba przesadziłem… – można by przypuszczać, że taką ma karnację, ale nie. Sam się przyznał, że to nadmiar słońca.

Gdyby nie żółty odwłok, wcale bym go nie zauważył. Może miny nie ma najszczęśliwszej, ale słowo zucha, nie dokuczałem mu.
