Zgłąb (Megarhyssa cf. rixator), bo ten owad będzie bohaterem tego wpisu został przeze mnie przyłapany, a raczej przyłapana być może na składaniu jajeczek w znalezionej uprzednio dziurce ;)Dobrze, że udało mi się ją sfotografować w tej pozycji, bo po wyciągnięciu swojego „wiertła” może mieć do 12 cm…
Dziś zdjęcia tylko dla dorosłych i tych, którzy do małoletności się nie przyznają…
Te dwie malutkie muszki (może po ok 3 – 4 mm), spotkałem późnym wieczorem. Nawet nie sądziłem, że to jakiś owad, a przez myśl mi nie przeszło, że na dodatek dwa. Wszystko wyjaśniło się na ekranie aparatu dopiero 😉
– No zobaczcie, jedno małe, malutkie, tycie, tycie kłamstewko i taaaaaki mi nos urósł. Zatem przestrzegam! Głoście prawdę i tylko prawdę! – głosił pewien owad z dużym zadatkiem na kaznodzieję.
Ponieważ doszły mnie słuchy, że w co niektórych regionach kraju pszczółek jakby w tym roku mniej, na dowód, że one nadal są, żyją, latają i miodek zbierają poniższe zdjęcie wyżej wymienionej na kwiatku gerbera 😉
Robotnica latem żyje około 38 dni (zimą ok. 6 miesięcy). Zbieraniem nektaru zajmuje się od około 21 dnia życia. Każda pszczoła zbieraczka obiera sobie tylko jeden rodzaj kwiatów i do gniazda znosi tylko jeden rodzaj pożytku.
Interesującym fenomenem życia społecznego pszczół miodnych jest specjalny taniec sygnalizacyjny, który pszczoła zbieraczka odbywa w gnieździe po odkryciu nowego źrodła pożytku. Jeśli znajduje się ono blisko, pszczoła tańczy zataczając kolo, jeśli dalej (10-40 m) tańczy po linii tworzącej półksiężyc. Jeszcze dalsze źródło pożytku sygnalizowane jest ósemkami. Krzywe i kąty, które „rysuje” w tańcu zbieraczka, są dodatkowymi informacjami o położeniu źródła pożytku w stosunku do słońca. Rodzaj podrygów informuje o skali trudności przedsięwzięcia.
Zawsze marzyłem, żeby trafić na taką scenkę i nareszcie się udało 😉 Całe stado pająkowych (pajęczych?) dzieciaczków 😉 Było ich, całkiem możliwe, że koło setki.