Cisza i spokój

Sylwestrowy poranek na długo pozostanie w mojej pamięci. Po kilku tygodniach posuchy fotograficznej w końcu trafiłem na piękny poranek.

Najpierw, jeszcze przed wschodem słońca obfotografowałem niepozorną sadzawkę (o tym już wkrótce), by później pojechać na żwirownię i tam uchwycić ciepłe już barwy złotej godziny.

Od kilku tygodni wieje u mnie niewąsko, a wczoraj było cichutko i spokojnie. Widać to zresztą doskonale na poniższym zdjęciu. To dla takiego spokoju wstaję rano i wybywam tam, gdzie nie ma żywego ducha.

Wschód Księżyca | 29.12.2023

W zimie ciężko o bezchmurne niebo, i zazwyczaj jestem w pracy, gdy można fotografować wschodzący czy zachodzący Księżyc w pełni. Wczoraj nadażyła się okazja. Malejący już nasz naturalny satelita, wczoraj o 18:30 zawisł na wysokości 5° nad moją ulicą. Wystarczyło pobrać z domu aparat, statyw, wyjść na podjazd i pstryknąć fotkę.

To cieszy

Jak fajnie, że już jutro kolejny weekend i kolejne trzy wolne dni. Liczę na rozpogodzenia i miło spędzony czas na spacerach jeżdzeniu rowerem i fotografowaniu. O tej porze nawet najkrótsze chwile ze słońcem cieszą, zwlaszcza te o wschodzie lub zachodzie słońca.

Dziki zwierz i emocje

Może zdjęcia nie są najlepszej jakości, ale było dość ciemno, a sprzęt mój taki sobie. To jednak mało ważne. Spotkanie z dzikim zwierzem zawsze wywołuje u mnie emocje. Tym razem trafiło się stadko pięciu lub sześciu jeleni.

Najpierw spozierały na mnie spoza gałęzi, potem zrobiły kółko i kawałek dalej przebiegły przez drogę. Do tego chwilkę później napatoczyła się sarenka.

Chmury pokolorowane

Jak miło było w końcu pojechac na dłuższą wyprawę rowerem. Wczoraj temperatura jak na tę porę roku rozpieszczała. Kiedy wyruszałem z domu przed siódmą rano było przyjemne siedem stopn na plusie. Później temperatura wzrosła jeszcze o dwa stopnie i nawet ten porywisty wiatr nie był aż tak bardzo odczuwalny.

A na dzień dobry mogłem podziwiać piekny wschód słońca. Wydawało się, że chmury szczelnie przykrywają niebo, a jednak odrobinę słońca dostało się pod nie, kolorując na czerwono.

Urozmaicenie

Niepozorna chmurka. Jeśli pojawi się na nienie w odpowiednim momencie ma szansę stać się punktem kulminacyjnym wieczoru.

Czyste niebo nie zapowiadało szału, ale właśnie ta rozmyta churka spiesznie wtargnęła na południowo zachodnie niebo urozmaicając jeden z grudniowych wieczorów.

Obdarowany

Takie krótkie chwile ze słońcem to oczywiście ostatnio rzadkość. Poza tym brak śniegu i błoto. Ale ja na każdą możliwośc wyjścia w teren czekam cierpliwie i czasami natura podaruje mi odrobinę tak pięknych widoków jak poniżej.

Miłego świętowania

Fajnie jak wigilia wypada w niedzielę. Nie trzeba iśc do pracy i od samego rana można już tak naprawdę czuć święta. A z okazji świąt właśnie życzenia zdrowia, spokoju i radości. To chyba najważniejsze w życiu, jak sądzę. Zatem miłego świętowania!

Brak tematów

Zimą cieszy każda, choćby krótka chwila ze słońcem. A jeśli trafi się wschód lub zachód z pięknymi kolorami, to już szczyt marzeń. Ale z drugiej strony, gdyby codziennie przez cały rok niebo było bezchmurne i śweciło słońce, pewnie wczesniej czy później by nam sie to znudziło.

Mnie by to z pewnością nie odpowiadało. Owszem lubię ciepło, ale brak dynamiki w pogodzie oznaczałby dla mnie brak tematów do fotografowania…

Berberys nie przysmak

Kiedy zima była w pełni. Mróz i sporo śniegu, ptaki chętnie przylatywały na krzak berberysu w ogrodzie. Wygląda on całkiem apetycznie, ale czy tak smakuje? Chyba nie jest przysmakiem ptaków, bo nadal sporo na nim owoców.