Szczęki dwie

Coraz trudniej o jakoweś aktualne fotki owadów. Zwłaszcza późnym popołudniem, kiedy po powrocie z pracy jest prawie ciemno. Zostało tylko całe mnóstwo pająków, od czasu do czasu jakowaś muszka, tudzież mrówka…

Pogrążeni we śnie

Tą parę komarnic (Tipulidae) również spotkałem o poranku. Ci w przeciwieństwie do mnie smacznie sobie spali na nic nie zważając. Pstryknąłem fotkę i więcej im nie przeszkadzałem 😉


Komarnica (Tipulidae)

Zaspane muszysko

Tak wracając do moich porannych eskapad, to zauważyłem, że wcale nie prawda, że owady rano są „nieruchawe”, przeciwnie, skaczą, latają, jakby miały owsiki co najmniej. Ta mucha była wyjątkiem. Nieraz jak zrobię kilka zdjęć trącam listek, aby owad przeniósł się gdzieś obok w inne otoczenie. Ta niczym się nie przejmowała, jak siedziała tak siedziała 😉

PS. A żywa była, bo mrugała oczami ;))

Ranny ptaszek

Nareszcie zmobilizowałem się i wyruszyłem o świcie, to znaczy (niektórzy mnie pewnie wyśmieją 😉 ) o ósmej na robienie zdjęć 😉 Owadów o tej porze jak na lekarstwo, ale za to rosa była fajna i światełko również 😉

Kuternoga

Kilka razy udało mi się sfotografować owady bez co niektórych kończyn i zawsze się zastanawiam, jak je tracą…

Ktoś im odgryza? Krzywo się im stanęło i trach, odłamała się? Bo chyba nie wybuch miny pułapki… 😉

Mały, a jaki twardziel

Małego pajączka z rodziny skakunowatych (Salticidae) spotkałem, a jakże, na deskach budynku gospodarczego. Był tak malutki, tak że z trudem zwróciłem na niego uwagę. A zasuwał bokiem, pod pachą taszcząc malutkiego bzyga (Syrphidae). I niechętnie raz po raz robił przystanki (bzyg musiał być dla niego za ciężki 😉 ), aż schował się w szczelinie między deskami.

Swędzące czułki

Dwie klecanki na jednym kwiatku? Co to to nie. Doszło do ostrego spięcia w locie. Po czym jedna odleciała hen, a druga, chiba ta bardziej poszkodowana, przysiadła na liściu i zaczęła energicznie ocierać się nóżkami o czułki. O co chosi? ja nie wiem :/