Dożynki na dwóch kołach

Święto, nie święto, trzeba rano wstać, jak się później nie chce jeździć w upale. Tak myślałem, ale mimo że wyjechałem przed piątą, ostatnie kilometry kręciłem już w 30-stopniowym upale.

Ale wracając do początku trasy. Po godzinie dotarłem akurat na piękny wschód słońca nad zalewem w Kamionce. Odrobina mgieł i wyzierające zza drzew słońce zrobiły bardzo dobrą robotę.

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Dodaj komentarz