Uwielbiam takie warunki, kiedy całe niebo jest w chmurach, a nad samym horyzontem czyściutkie niebo. Często wtedy pojawiają się zjawiskowe promienie, albo słońce podświetla od dołu chmury. Tym razem obserwowałem i jedno i drugie zjawisko. Promienie na krótko przed zachodem, a podświetlone chmury… czterdzieści minut po zachodzie.




FOT. WITOLD OCHAŁ ZACHÓD SŁOŃCA PROMIENIE PODŚWIETLONE CHMURY
