Wschód księżyca | 2.03.2018

Trzecia pełnia Księżyca w tym roku i trzecie udane fotografowanie. Tym razem w ekstremalnych, jak dla mnie warunkach, przy -10 °C i wietrze potęgującym mróz.

Prognozy nie były optymistyczne bo od południowego zachodu nadciągały chmury, a nad wschodnim horyzontem wisiał gęsty smog. Dopiero pół godziny po wschodzie, księżyc pokazał się w całej swojej okazałości.

Jeszcze nie aż tak zimno

Dwa tygodnie temu było zimno, ale nie aż tak jak teraz. Inaczej nie odważyłbym się na fotografowanie. Było już po zachodzie słońca, kiedy na niebie pojawiły się pomarańczowe obłoczki, a na ostatnim zdjęciu dosłownie na kilka minut zrobiło się różowo.

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE PODLASEK ZACHÓD SŁOŃCA ZIMA ŚNIEG MRÓZ