Za oknem usłyszałem dziwny gwar. Zbyt wiele ptaków nie nawiedza naszego ogrodu, bo w okolicę poszła fama, że Matylda za nimi nie przepada, a tu na berberysach znienacka zjawiło się pokaźne stadko kwiczołów.




Za oknem usłyszałem dziwny gwar. Zbyt wiele ptaków nie nawiedza naszego ogrodu, bo w okolicę poszła fama, że Matylda za nimi nie przepada, a tu na berberysach znienacka zjawiło się pokaźne stadko kwiczołów.



