Hycające coś

Siedziałem sobie na kawałku pniaka nad stawem, kiedy coś ciemnego koło mnie hycnęło. Pomyślałem, że to opadające z jesionów nasiona, jednak nie pasowało mi to, bo to coś hycnęło z dołu do góry, a nie z góry na dół. Zanim pomyślałem, Matylda już się tym czymś zainteresowała. Szybko ją przekonałem, że to nie zabawka dla niej i schyliłem się w poszukiwaniu tajemniczego obiektu. Kiedy zacząłem rozchylać trawę, to coś hycnęło znowu, tym razem, na moją dłoń. I tym czymś okazał się konik, jak sądzę z rodziny skakunowatych (Tetrigidae).


Tetrix sp.

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: