Chwilowo poranne mgły zniknęły. Co prawda poranki nadal bywają chłodne, ale jednocześnie wietrzne i pochmurne. Każda aura ma swój urok, ale ja wracam myślami do tych właśnie mglistych, bezchmurnych poranków z pierwszej połowy sierpnia.
Tym razem moją uwagę przyciągnęły czekające na robotę maszyny rolnicze, spowite we mgle centrum wioski z kościołem, zwykły polny widok oraz niespodziewanie przelatujący tuż obok księżyca samolot.





































