Dzik – mam go!

Dobry! Dziś na blogu historia o dziku, który w niedzielny poranek wpadł mi prosto przed obiektyw.

Wybrałem się w plener jeszcze przed świtem. Na miejscu zauważyłem jakieś zwierzę biegające w te i we wte, jakby miało owsiki albo ADHD. Z daleka ta rozmazana plama wyglądała mi na jenota, ale bardzo się myliłem.

Stałem na górce, na dziwnie udeptanej ścieżce. Pomyślałem, że może to właśnie ten zwierz ją udeptał i zaraz będzie wracał tą samą drogą. Ustawiłem wysokie ISO, czas 1/100 s – trochę za długi jak na takie warunki, ale nie było czasu kombinować ani eksperymentować. To było kilka, może kilkanaście sekund. Przykucnąłem i czekałem.

I miałem nosa! Na ścieżce, jakieś dwadzieścia metrów przede mną wyłonił się on – dzik! Spojrzał na mnie i zamarł na ułamek sekundy. Zdążyłem nacisnąć spust migawki, zrobić dwa zdjęcia i… jedno wyszło idealnie! Nie mogłem w to uwierzyć, bo raczej nie mam doświadczenia w fotografowaniu w takich warunkach. A jednak – mam go!

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Join the Conversation

  1. Witold Ochał's awatar
  2. dzikie.miasto's awatar

2 Comments

Dodaj odpowiedź do dzikie.miasto Anuluj pisanie odpowiedzi

  1. O to, czy zdjęcie jest idealne, bym zapytał samego modela (modelkę?). Może się okazać, że jego zdaniem ma głupią minę, nieuczesany zarost i podwójny podbródek. Z Dzikiem nigdy nic nie wiadomo.

    Moja ocena jest zgodna z Twoją – wyszło idealnie. Gratuluję opanowania!

    Polubione przez 1 osoba