Nudy nie ma

Są pewnie tacy, dla których to nie jest jakiś mega wyczyn, ale dla mnie jest. W ubiegłym tygodniu udało się przejechać cztery stukilometrowe trasy, w tym trzy po górkach. Żeby ten blog nie stał się blogiem rowerowym, zabrałem na wycieczki aparat i przywiozłem choć te kilka zdjęć, choć jak pisałem, kiedy już czuję wiatr we włosach, nie chce mi się zatrzymywać. Niektóre miejsca i okoliczności przyrody tak mnie jednak zafascynowały, że zsiadłem i uwieczniłem.

Jeśli chodzi o fotografowanie, to obecne lato nie obfituje w mojej okolicy w widowiskowe zachody słońca, nie ma widowiskowych burz i szkwałów. Cieszę się, że udało się reaktywowac stare hobby rowerowe, bo chyba bym sie zanudził w wolnym czasie 🙂

Burze, które szczęśliwym trafem udało mi sięminąc bokiem:

Zamek w Baranowie Sandomierskim:

Tu urzekły mnie widowiskowe chmurki na niebie:

To miejsce zapamiętam na długo, bo prowadziła do niego kilometrowa droga pod górkę z przewyższeniem 150 metrów. Śmierć w sandałach….

Widok na Wisłokę:

Fajna kładka, nie polecam, jeśli ktoś ma lęk przestrzeni 🙂

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Join the Conversation

1 Comment

Odpowiedz na chwastowisko Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: