Końcem maja byłem nad stawem w Woli Chorzelowskiej. Na fotografowanie miałem tylko krótką chwilkę, na dodatek po zachodzie słońca i jak zwykle bez statywu. Powstało tylko kilka ujęć praktycznie z jednego miejsca.





Końcem maja byłem nad stawem w Woli Chorzelowskiej. Na fotografowanie miałem tylko krótką chwilkę, na dodatek po zachodzie słońca i jak zwykle bez statywu. Powstało tylko kilka ujęć praktycznie z jednego miejsca.




