– Co tam może być pod tym listkiem… – zastanawiała się maleńka błonkówka ciekawie zerkając zza brzegu liścia. Chociaż wydaje mi się biorąc pod uwagę jaka była opaciana pyłkiem i najprawdopodobniej przejedzona, że mogła wychylać się w zupełnie innym celu, który przemilczę…


