Oniemiał

To było zrządzenie losu, że obudziłem się o 2:30. Wcześniej niż planowałem, wyruszyłem rowerem. I właśnie w tym magicznym momencie znalazłem się na tej magicznej polanie. Dokładnie w momencie, kiedy słońce wylazło znad odległych chmur i rozświetliło ścielącą się nisko mgłę.

Oczywiście oniemiałem, mimo że takie widoki to dla mnie nie pierwszyzna. Za każdym razem oniemiewam 😉

Miejsce z widokiem

Wschód jest już po piątej. Nie jest tak źle w porównaniu do czerwca i lipca. Jak się pójdzie spać koło dziewiątej, to do wpół do czwartej można się wyspać. Bo o czwartej to już trzeba być w drodze. Żeby mieć tę godzinkę na dotarcie w jakieś godne uwagi miejsce. Najlepiej położone na wzniesieniu. By mieć dobry widok na poranne niebo.

Wiatrak w Różance

Jedno z miejsc, gdzie lubię zajechać, gdy tylko jestem w okolicy. Co prawda trzeba się specjalnie wspiąć na niemałą górkę, ale tam są same górki, więc kolejna nie robi różnicy. W miniony weekend znalazłem się tam niedługo po wschodzie słońca i o dziwo nie byłem tam pierwszy!

Widoki były naprawdę fascynujące. Mgły w oddali robiły spore wrażenie, więc postanowiłem wspiąć się jeszcze dla kilku fotek na wieżę stojącą opodal.

W miarę ostre

Dochodziła szósta rano. Dzień dawno się zaczął, nad wschodnim horyzontem wciąż wisiała chmura, a nad okolicą rozciągały się mgły. Po prawie dwóch godzinach jazdy dotarłem pod stary wiatrak w Różance na Pogórzu Strzyżowskim.

Nie mogłem w to uwierzyć, ale kilkadziesiąt metrów obok stał dorodny jeleń! W te pędy sięgnąłem do sakwy po aparat, a jeleń już w tym czasie mnie zauważył i rzucił się galopem do ucieczki. Rzutem na taśmę udało się zrobić te kilka zdjęć i cud, że wyszły one w miarę ostre.

Nie przeszkadzają mi

Lubię pojechać na fermę wiatrową. Jest ona oddalona ode mnie klikadziesiąt kilometrów, ale od czasu do czasu wybiorę się tam rowerem. Położona z dala od zabudowań na ogromnym terenie pól uprawnych.

Dla jednych to kupa żelastwa, dla innych ekologiczne żródło prądu. Dla mnie to świetna miejscówka do zdjęć i miejsce do wyciszenia i odpoczynku. I w niczym nie przeszkadzają mi te potężne maszyny.