Jeśli zakwitały, to później niż inne akacje. Nie pamiętam, ile razy kwitły przez ostatnie 10 lat, jak je fotografuję, ale może dwa lub trzy razy. W tym roku nie zakwitły. To nie zmienia faktu, że prezentują się zjawiskowo, a co cieszy – plac wokół nich jest zadbany, przy krzyżu mnóstwo roślin.
Nadal chętnie tam zajeżdżam i zazwyczaj nie spotykam żywego ducha. Dziwne… A, zapomniałem – to zazwyczaj taka godzina, że wszyscy jeszcze śpią.






































