Mimo pochmurnej pogody dziś raniutko wyszedłem w teren. Tak sobie szedłem i zastanawiałem się, jakie będzie moje pierwsze zdjęcie w Nowym Roku. W najśmielszych marzeniach nie przypuszczałbym, że będzie to zdjęcie wilka!
Nie uszedłem bowiem kilometra, kiedy zobaczyłem jego. Wielgachny, tłuściutki i włochaty wilk jak gdyby nigdy nic przebiegał jakieś sto metrów ode mnie!
Aparat miałem w pogotowiu, więc wymierzyłem i zrobiłem serię zdjęć. Fuks nieziemski, że choć jedno wyszło w miarę ostro, bo było jeszcze ciemno, a wilk niby truchtał, ale całkiem szybko.


uła-ha… strach się bać! Ja nie patrząc na to, co dzieje się z aparatem siedziałbym już pewnie na drzewie!
PolubieniePolubienie
Eee, nie było czasu uciekać 🙂 Pozostało robić zdjęcia 🙂
PolubieniePolubienie