Kilkanaście, może nieco więcej ulubionych miejscówek. Moja najbliższa okolica. Maksymalnie do kilkunastu kilometrów od domu. Dalej się nie zapuszczam, no chyba że rowerem.
Szybkie wypady na wschody lub zachody to właśnie te kilkanaście ulubionych miejsc. Miejsc, które w pięknym świetle zawsze wyglądają zjawiskowo i w których czuję sie dobrze. Pewnie dlatego, że są z dala od zabudowań. Że jest tam pusto i spokojnie.
































