Silvius alpinus – najbardziej hipnotyzujący owad w Polsce

Fotografia makro, to nie jest łatwy kawałek chleba. Po pierwsze trzeba zadbać o odpowiednie światło. Ja preferuję fotografowanie, kiedy niebo zasłonięte jest chmurami tworzącymi naturalną blendę. Jeśli w słońcu, to tylko bardzo krótko po wschodzie lub przed zachodem.

Po drugie owad musi usiąść w miejscu, gdzie będzie można uzyskać rozmyte tło. Obowiązkowo nie może się ruszać. Dobrze jak bardzo nie wieje. Nie muszę dodawać, że aby te wszystkie warunki były spełnione, trzeba poświęcić naprawdę dużo czasu.

Jeśli już się uda, zbliżam się ostrożnie z aparatem i robię serię zdjęć. I to nadal nie jest gwarancja dobrego zdjęcia. Bywa, że żadne z nich nie wychodzi mi ostre. Dziś to owad przyleciał do mnie, usiadł na spodniach i zaczął przecierać oczy. Bynajmniej ze zdumienia — to ich taka toaleta.

Mogłem aparat oprzeć o nogę i fotografowanie było łatwe. A sam owad, przyznacie niezwykły. Obstawiam, że to najbardziej hipnotyzujący owad w Polsce!

Silvius alpinus

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Join the Conversation

  1. Witold Ochał's awatar
  2. ogryzek zycia's awatar
  3. dzikie.miasto's awatar
  4. chwastowisko's awatar

7 Comments

Dodaj odpowiedź do dzikie.miasto Anuluj pisanie odpowiedzi

  1. Swego czasu były modne wśród ludzi okulary przeciwsłoneczne o podobnym wyglądzie. Widać moda dotarła do świata owadów.

    A może to muchy były pierwsze? Może to ludzie chcieli się upodobnić do owadów?

    W sumie to nie może być owad. Ma „bad pixele” na matrycy oczek. To musi być jakiś stary, zużyty już model drona.

    Polubione przez 1 osoba