A kogo dziś spotkałem w ogrodzie? Ze wzrokiem coraz gorzej, ale udało mi się wypatrzeć trochę ciekawych owadów. Niektóre z nich może niezbyt chętnie, ale pozowały do zdjęć.
Modraszek ikar (Polyommatus icarus) przysiadł tuż koło krzaków malin i grzał skrzydła w porannym słońcu.

Na Wojsiłkę pospolitą (Panorpa communis) zawsze można liczyć. Na zdjęcie – niekoniecznie. Tym razem trafiłem wyjątkowo na taką bez ADHD. Siedziała i pozowała bardzo grzecznie.

Odorka zieleniaka (Palomena prasina) również można łatwo spotkać niemal wszędzie. Ja trafiłem na młode pokolenie.

I najfajniejsze dzisiajsze znalezisko – otwarte jajeczko, z którego wykluł się najprawdopodobniej jakowyś puskwiak.
































