Kolory tajemnicze

Niedzielny poranek. Do świtu jeszcze sporo czasu. Ja w drodze na miejscówkę, ale…. po drodze urzekł mnie ten widok. Widok Krzyża na wzniesieniu w tych wczesnoporannych tajemniczych kolorach nieba.

Silny wiatr

Czy silny wiatr jest gwarantem kolorowego poranka? Nie zawsze, ale bywa. Bywa oczywiście tylko wtedy jeśli dodatkowo układ chmur jest odpowiedni. I tak właśnie było dziś rano.

Nade mną chmury, a kilkadziesiąt kilometrów dalej na wschodzie czyste niebo. Z mojego punktu widzenia był to tylko cienki pasek bez chmur tuż nad horyzontem, ale to wystarczyło do powstania tych wspaniałych kolorów!

A te zmieniały się z minuty na minutę. Trzeba było być czujnym i wyczekiwać na tym zimnym wietrze najodpowiedniejszej chwili. Ten niemożliwy do opisania róż pojawił się na dwanaście minut przed wschodem słońca i trwał jedynie kilka minut.

Zapach lasu

Las o każdej porze roku może wyglądać pięknie. A powolna jazda po leśnych ścieżkach może sprawić wiele przyjemności i mieć wiele korzyści dla zdrowia. Samo wdychanie tych wszystkich naturalnych olejków eterycznych robi dużo dobrego, poza tym ruch i wyłączenie myślenia. Można by tak godzinami….

W moich kadrach

Jak tak jeżdżę po mojej okolicy, to od czasu do czasu skieruję obiektyw w stronę kościołów. Poniżej Czarna Sędziszowska, Góra Ropczycka, Sędziszów Małopolski i Zagorzyce Górne w moich listopadowych kadrach.

Hodowla się powiększy

Podczas jednego z tych listopadowych mglistych mroźnych poranków odwiedziłem pobliską hodowlę konika polskiego. Im mróz nie przeszkadzał, skubały trawę, spacerowały i wierzgały. Widocznie też lubią taką pogodę. No i niedługo hodowla się powiększy, jak widzę.

Ile warstw?

Kiedy po długich dniach z chmurami w końcu wychodzi słońce, nie mógłbym inaczej spędzić dnia, niż na rowerze. Gorąco co prawda nie było, ale aby nie zmarznąć to jest tylko kwestia ilości warstw odzieży 🙂