Z bliska

Tak rzadko wyciągam obiektyw do makrofotografii… że aż zaczynam za nim tęsknić. Wiosną i latem lubię jednak do niego wracać, bo to właśnie od makro zaczęła się moja przygoda z fotografią.

Tym razem nie znalazłem tam zbyt wiele spektakularnych kadrów, ale i tak było warto zwolnić i popatrzeć na świat z bliska.

Wrzućmy więc chociaż te trzy ujęcia, takie małe przypomnienie, że czasem detale potrafią powiedzieć więcej niż szeroki plan.

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Dodaj komentarz