Po resecie

Kilka kilometrów po lesie jeszcze nikomu nie zaszkodziło, a przynosi jedynie same pozytywne efekty.

Świeża głowa, spokojny oddech i przyjemne wyciszenie, które trudno złapać gdziekolwiek indziej. Do tego trochę ruchu, który robi robotę lepiej niż niejedna kawa, i oczy odpoczywające od ekranów.

No i ten klimat… zapach lasu, szum drzew i śpiew ptaków. Człowiek wraca niby ten sam, a jednak z głową pełną spokoju, uśmiechem na twarzy i po wewnętrznym resecie.

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Dodaj komentarz