Jak żywe

Wpadły mi fotki z października 2021 roku, czyli sprzed czterech i pół roku. Sympatyczny poranek opodal żwirowni, konkretna mgiełka, mocne słońce już od samego wschodu i chwilowy klimat, który zapada w pamięć na długo.

Do tego stopnia, że po zerknięciu na zdjęcia wspomnienia wróciły jak żywe, jakby to miejsce odwiedziło mnie zaledwie kilka dni temu.

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Dodaj komentarz