Myślałem, że będę jedynym człowiekiem w lesie, ale okazało się, że jeszcze kilka osób wpadło na ten sam pomysł co ja. Mimo gęsto padającego śniegu i trudnych warunków do spacerowania.
Ktoś jeszcze, oprócz mnie, potrzebował kilku kilometrów spędzonych w ruchu, w zimowej ciszy, między drzewami.




