Czy jeszcze do wczoraj moje okolice były jednymi z nielicznych prawie bez śniegu? Owszem. Podczas gdy w całym kraju leżała mniejsza lub większa pokrywa śnieżna, u mnie nie było go wcale, albo miejscami tyle co na lekarstwo.
Za to światło było przecudowne. Dlatego poniedziałkowy poranek spędziłem na szwendaniu się po lesie. I im dalej wchodziłem w las, tym bardziej doceniałem ten spokój i ciszę, jaką daje zimowy las i to nawet taki bez śniegu.
Słońce ładnie rysowało światłem pnie i gałęzie. Udało się też natknąć na stadko byków jeleni, te jednak przemknęły tylko między drzewami, więc fot brak.




Te środkowe zdjęcie 🤗🤩👨🎨
PolubieniePolubienie