Że co, że co? Że śnieg w listopadzie? Nie, to nie ma nas co dziwić. W naszym klimacie w pogodzie możliwe jest wszystko i zawsze tak było. Raz na jakiś czas zdarzają się i tak obfite opady w listopadzie.
Rano wyjrzałem przez okno, a tam po wczorajszych kilkunastu centymetrach śniegu dosypało jeszcze ze dwa razy tyle. Najpierw rozruch przy łopatowaniu, a zaraz potem spacer po tych zaspach do połowy łydki. Trzy kilometry zmęczyły mnie chyba bardziej niż dziesięciokilometrowy bieg.
Nie poddałem się jednak, bo klimat był i nadal jest cudowny.

