Tatry ze Glinika | 6.02.2024

Takie jak lubię. Na niebie sporo chmur, a one gdzieś tam hen, na horyzoncie oświetlone zachodzącym słońcem.

Mowa o Tatrach oczywiście. Zaobserwowane wczoraj z odległości ponad 130 kilometrów z miejscowości Glinik w powiecie ropczycko-sędziszowskim. Wspaniały i dla wielu, którzy nie widzieli na własne oczy, nierealny widok.

Daleko stamtąd

Ostatnio przytrafiła się mała kontuzja, ale kiedy tylko poczułem się lepiej od razu wyskoczyłem na spacer z aparatem. Całkowite zachmurzenie w niczym mi nie przeszkadzało. Jak zwykle poszedłem i czekałem, co przyniesie mi los.

Tym razem byłem praktycznie otoczony przez sarny. Spotkałem dwa kilkunastoosobnikowe stada i trzy mniejsze. Powolutku krok za krokiem udało się podejść do kilku z nich i zrobić foty. Tego dnia były wyjątkowo wyluzowane i mało przejmowały się moim widokiem.

Niestety wracając spotkałem kilka samochodów z myśliwymi. A więc niestety polowanie. Mam głęboką nadzieję, że sarny były już wtedy daleko stamtąd.