Kapliczki, krzyże, pomniki. Spotykam ich mnóstwo na swojej drodze. Sporo z nich mijam dosyć często. Mam swoje ulubione w mojej najbliższej okolicy, do których ciągle wracam. Fotogenicznie położone, z dala od domostw. Często przy polnych i mniej uczęszczanych drogach.
Podczas swoich rowerowych wojaży odkryłem sporo nowych. Później często nie pamiętam gdzie się ona znajdowały i jak do nich wrócić. Ale po jakimś czasie przypadkiem trafiam na nie znowu. Jeśli są z dala od cywilizacji przystaję na chwilę, zrobię zdjęcie i pozachwycam się krajobrazem.




