Ulubione zdjęcie

Nigdy nie robię tego na siłę. Mam ten komfort, że od ośmiu lat fotografuję krajobraz i nigdy nie zmuszałem się do wyjścia w teren. Zawsze na to czekam i cieszę się na każdą jedną możliwość fotografowania.

Bywa tak, że jadę, idę w teren, a pogoda nie dopisuje. Nie przejmuję się tym bo wiem, że przede mną jeszcze tyle plenerów, że wcześniej czy później trafię na te wymarzone warunki. Wmawiam sobie i czuję, że te najpiekniejsze jeszcze przede mną. To daje mi tę energię i chęć. Czekanie na to jedno zdjęcie. Zdjęcie, które będzie najlepsze w miesiącu, roku, w mojej całej działalności fotograficznej. A później i tak nie potrafię określić tego ulubionego 🙂

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Dodaj komentarz