Przy fotografowaniu z roweru nie ma wielkiej filozofii. Jedziesz, zwracasz na coś uwagę i pstrykasz fotkę. Może to być nietypowa sytuacja, pracujący w polu ludzie, maszyny, urokliwe polne dróżki, drzewa, czy kapliczki. I oczywiście zjawiska na niebie. Wieczorne albo poranne słońce chowające się za obłoczki.
Tu niepotrzebny jest statyw, ani super sprzęt. Liczy się złapanie tej jednej jedynej niepowtarzalnej chwili, której nie bylibyśmy zobaczyć siedząc w domu. A weekend właśnie się zaczął! 😉


Pięknie jest, no i są akacje. 🙂
Obawiałam się, że przestanę u Ciebie bywać, bo tego się nie dało oglądać, ale widzę, że zdjęcia już dobrze wyglądają. 🙂
PolubieniePolubienie
Hm, no dziwne bardzo :O
PolubieniePolubienie