W taką pogodę nie mogłem sobie odmówić choćby krótkiej przejażdżki, tym bardziej że to był dla mnie wolny od pracy dzień. Chociażby ze dwadzieścia kilometrów.
Wybrałem polne drogi w okolicy, no bo gdzie jak nie tam odnajdę spokój i ciszę. Jazdę umilają ćwierkające ptaki, których trele o tej porze roku coraz bardziej przybierają na sile, zwłaszcza rano.
Odnajdywanie zieleniących się już drzew umila podróż, a przyjemne promienie słoneczne pozwalają chłonąć witaminę D, której po zimie możliwy jest niedobór.




